Amerykański Dzień Matki

Na wstępie mała prywata: CAŁUSY I WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA NASZYCH NAJLEPSZYCH, NAJFAJNIEJSZYCH i NAJUKOCHAŃSZYCH MAM NA ŚWIECIE – MAMY M. I MAMY L.!!! TĘSKNIMY… Amerykanie obchodzą Dzień Matki w drugą niedzielę maja, więc mam to szczęście obchodzić je dwukrotnie, yaaaay! Dzisiejszy dzień zaliczam do bardzo udanych. Byłam na dwóch imprezach! Pierwsza – prywatna w domu, której gospodarzem było nasze najstarsze dziecko, druga – w plenerze na Festiwalu Muzyki i Tańca, a dokładnie Shakori Hills Grassroots Festival of Music and Dance w miejscowości Pittsboro (30 min od nas).

Dzień rozpoczął się od wręczenia mi trzech cudnych laurek z podejrzanie znanym mi charakterem pisma (oczywiście nasze dzieci są geniuszami, ale jednak nie podejrzewam ich o pisanie, szczególnie najmłodszej 2-letniej córeczki) i wyznawaniem miłości oraz zaproszeniem na imprezę po śniadaniu. A co było na imprezie? Moja PODOBNO ulubiona piosenka – ‚Shake It Off’ Taylor Swift (hahahahaha), super słooooodki tort oraz obowiązkowe rodzinne pląsanie w rytm muzyki! Było bardzo fajnie i bardzo krótko, bo byliśmy umówieni z naszymi nowo poznanymi fajnymi znajomymi A. & D. (jak to czytacie to pozdrawiamy i potwierdzamy – tak, to o Was:) ) na Festiwal Muzyki i Tańca. Impreza trwa 4 dni – od czwartku do niedzieli – i jest ‚family friendly’ (przyjazna rodzinie). Na dość sporym terenie jest wyznaczone pole namiotowe (oddzielne dla ludzi z dziećmi i bez) oraz porozstawiane sceny i namioty z różnymi kreatywnymi zajęciami zarówno dla dorosłych, jak i dzieci. Była muzyka na żywo, nauka tańca, joga, akrobacje cyrkowe, ćwiczenia z hula-hoop, puszczanie baniek, budowanie z piasku oraz wiele innych, których albo nie pamiętam, albo nie udało mi się zobaczyć. Dodatkowo był szeroki wybór jedzenia – od indyjskiej kuchni, poprzez amerykańską i hiszpańską oraz bardzo dobre piwo 🙂 Fajnie było zobaczyć dużo indywidualności w jednym miejscu. Hippisowski klimat unosił się z każdej strony – panie po 70-tce w ciężkich butach i zwiewnych sukienkach, i mocno wytatuowani panowie poruszający się w rytm kubańskiej muzyki, ciekawe fryzury, i gdzieniegdzie wyczuwalny charakterystyczny „zapach wolności” 😉 Dzieciaki mega brudne, ale i szczęśliwe. My mniej brudni, ale nie mniej szczęśliwi. To był bardzo fajny dzień…

* Zdjęcia zrobione pod koniec imprezy, nie oddają wcześniejszych tłumów 🙂


Oznaczone ,

3 thoughts on “Amerykański Dzień Matki

  1. No wyglądasz pięknie i do tego na szczęśliwą mamę, Bardzo bardzo dziękuje za całuski.

Dodaj komentarz