Autor: Magda

IMG_6253

Skrót ostatnich miesięcy… RIP Tonik

Osiem miesięcy ciszy na blogu… skandal!? Biję się w piersi, że tak długo kazałam czekać naszej ogromnej rzeszy fanów tegoż niezwykle porywającego bloga… 🙂 A co się u nas działo? Miniony czas obfitował w wiele wydarzeń z czego większość bardzo szczęśliwych.  Do najważniejszych zaliczamy 4-miesięczny pobyt moich rodziców (hurra! nie zwariowaliśmy! wciąż się kochamy i […]

Czytaj więcej
tęcza

Pół roku minęło…

W miniony poniedziałek, tj. 15 sierpnia, stuknęło dokładnie pół roku odkąd opuściliśmy Warszawę i tym samym rozpoczęliśmy naszą przygodę w Stanach. Decyzja o wyjeździe była najtrudniejszą, z jaką przyszło mi się zmierzyć. Od momentu kiedy przyznano nam wizy emigracyjne do wyjazdu minęło 5 miesięcy – 5 miesięcy, w trakcie których codziennie budziłam się podekscytowana myślą […]

Czytaj więcej
WhatsApp Image 2016-08-08_4

Urodziny M.

Dzisiaj obchodziliśmy 2 urodziny naszej córeczki M. (najmłodsza z trójki)! Jako że wszyscy nasi najbliżsi „miejscowi” znajomi wyjechali, nie robiliśmy imprezy. Postanowiliśmy, że weźmiemy dzieci w jakieś fajne miejsce. Pierwotny plan zakładał jazdę do największego zoo w Karolinie Północnej o tajemniczo brzmiącej nazwie… ‚North Carolina Zoo’ 🙂 Pogoda pokrzyżowała nam jednak plany, zaczęło ostro padać. […]

Czytaj więcej
WhatsApp Image 2016-07-10 at 11.37.06 AM

Nasz ostatni miesiąc w jednym wielkim skrócie

Woooow jak ten czas leci niewiadomo kiedy! Minął ponad miesiąc od ostatniego wpisu – miesiąc, w trakcie którego sporo się działo. Wszystkich naszych wiernych czytelników przepraszamy za tak długo ciszę i nie obiecujemy, że się to więcej nie powtórzy 😉 Jest u nas późna noc, więc dzisiaj zrobię krótkie podsumowanie z ostatnich dni: UPAŁ, UPAŁ, […]

Czytaj więcej
DSC_2899

Szarość dnia codziennego Kordashian family

Dzisiaj jest dzień dobrych wiadomości! Pierwsza: moi rodzice mają przyznane wizy!!!! i już pewnie możemy planować ich pobyt u nas. Mają przylecieć do nas pod sam koniec września i zostać do moich urodzin, czyli pierwszej połowy stycznia. Mamy już wstępny zarys co i kiedy zamierzamy zwiedzić, ale na razie nie będziemy zapeszać. (Z pewnością pochwalimy […]

Czytaj więcej
DSC_0086

Tygrysy, kangury, król Julian… byliśmy w Safari Zoo!

Daaaawno nie pisałam! (Wszystkich fanów, którzy z utęsknieniem wyczekiwali naszego kolejnego posta przepraszamy i prosimy o wybaczenie 😉 ) Wydarzeniem ostatnich dni była… zakupiona KANAPA! Tak, tak, po równo trzech miesiącach od naszej przeprowadzki już nie siedzimy wyłącznie na dywanach (mimo że nie lubię takiego wykończenia to jednak na twardej podłodze nie byłoby równie miękko) […]

Czytaj więcej
DSC_3609

Amerykański Dzień Matki

Na wstępie mała prywata: CAŁUSY I WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA NASZYCH NAJLEPSZYCH, NAJFAJNIEJSZYCH i NAJUKOCHAŃSZYCH MAM NA ŚWIECIE – MAMY M. I MAMY L.!!! TĘSKNIMY… Amerykanie obchodzą Dzień Matki w drugą niedzielę maja, więc mam to szczęście obchodzić je dwukrotnie, yaaaay! Dzisiejszy dzień zaliczam do bardzo udanych. Byłam na dwóch imprezach! Pierwsza – prywatna w domu, […]

Czytaj więcej
DSC_2818

Plymouth – cudnie i bezludnie

Wróciłam po przerwie. Tak, wiem że miliony naszych oddanych czytelników już się niecierpliwiły – wybaczcie 😉 A co się działo w ostatnim tygodniu? Proza życia. Skończyły się ponad 2-miesięczne wakacje. Szymuś poszedł do pracy, a ja jeszcze nie ‚desperate housewife’ opiekuję się naszą trójką maluchów i kotem.  (Sorry, powinnam napisać dumnie ‚ happy stay-at-home mom’ […]

Czytaj więcej
IMG-20160423-WA0010

Wirusy, alergie i Kalifornia_część 2, ostatnia

Huuuraaaa! Żyjemy i mamy się nie najgorzej. Szymek-cyborg jako jedyny się uchował i zdrowo trzymał cały czas. Dwójka naszych starszych dzieci czuje się już zupełnie normalnie, a najmłodsze i ja od dzisiejszego poranka również całkiem OK. (Dzięki Ci Boże za Paracetamol i Benadryl – leki, które pozwoliły mi przetrwać ostatnie 2 dni!) Wczoraj cały dzień […]

Czytaj więcej
DSCF1429

Wirusy, alergie i Kalifornia_ część 1

Stan chorobowy na dzisiaj: 2/3* rodziny nie jest zdrowe… do grona chorowitków dołączyło nasze najmłodsze dziecko i ja. Szymek troskliwie się opiekuje czwórką 😉 swoich dzieci (Boże, pls, uchowaj Szymka, bo kto nam będzie dogadzał?!) . Oprócz wirusa, który w końcu i mnie dopadł, męczy mnie okrutna alergia. Dzisiaj osiągnęła chyba apogeum… wrrr. Kicham, łzawię […]

Czytaj więcej