Kategoria: Bez kategorii

inch_wp

Dziesięć palców to za mało

Co łączy Liberię, Birmę i Stany Zjednoczone Ameryki?
Gwiazdy na fladze 🙂 oraz fakt, że są to jedyne kraje na świecie, które nie przyjęły Międzynarodowego Układu Jednostek Miar. Z powodu nie dostosowania się do większości Liberii i Birmy świat nie widzi problemu, ale gdy największa gospodarka świata tego nie robi, to wiadomo, że będą z tego powodu nieporozumienia (jedne z głośniejszych przykładów: Mars Climate Orbiter, Szybowiec z Gimli). To ile ich musi być przy najróżniejszych – nomen omen porównując do poprzednich przykładów – przyziemnych sprawach? (więcej…)

Czytaj więcej
IMG-20160418-WA0046

Wspomnień czar… Wilmington i Wrighstville Beach

U nas kolejny jeszcze mniej udany dzień od poprzedniego – mamy już dwoje chorowitków w domu… (Sorry, wyraźnie czuć, że za krótko siedzę w Stanach by zawsze z uśmiechem odpowiadać, że „wszystko OK” 🙂 ). Dzień spędziliśmy na podawaniu leków i dogadzaniu nieco bardziej, niż zwykle rozgorączkowanej nie w przenośni dwójce i umilaniu czasu wszystkim […]

Czytaj więcej
WP_20160417_19_27_46_Pro

Amerykańskie rozmiary

Dzisiaj mamy kiepski dzień. Od wczorajszego popołudnia nasze najstarsze dziecko choruje i jak samo mówi „czuje się tak źle, że nie ma nawet siły na Minecrafta w tablecie” (tak, przyznajemy – jesteśmy tymi rodzicami, którzy niewychowawczo dają swojemu 6-latkowi codziennie na pół godziny tablet do zabawy). W związku z panującą chorobą ominęło nas trochę atrakcji […]

Czytaj więcej
DSC_3379

New Bern – miejsce, w którym powstała Pepsi

Pamiętacie jak w pierwszym wpisie wspominałam o miejscu, które mieliśmy zobaczyć zamiast Feyetteville, ale przeciągnął nam się poranek? Tym miejscem było New Bern, które odwiedziliśmy wczoraj. Taaaak, kolejny raz uszczęśliwiliśmy nasze dzieciaki i  zapakowaliśmy ich do samochodu, kłamiąc bezczelnie, że będzie tylko niewiele dłużej, niż dwa dni wcześniej (technicznie nie było to takie bezczelne kłamstwo, […]

Czytaj więcej
WP_20160415_23_40_11_Pro

Dwa miesiące minęły… czyli parę słów o przeznaczeniu :-)

Dzisiaj minęły równo dwa miesiące od naszego wylotu z kraju. Zrobiło mi się cholernie smutno… NIE! WRÓĆ! Ogarnęła mnie nostalgia… NIE! TEŻ NIE! Właśnie, więc jak ja się właściwie czuję po tym okresie rozłąki z najbliższymi i ojczyzną? O Szymku trochę nie warto wspominać, bo on jak to facet odpowiada krótko „normalnie”. Od razu mi […]

Czytaj więcej
WP_20160413_17_46_18_Pro

Popołudnie w Fayetteville

Pierwszy wpis wbrew przypuszczeniom nie będzie dotyczył początków naszej przygody z USA. O tym będzie później. Dzisiaj chcemy się z Wami podzielić naszymi wrażeniami z wczorajszej mini- wycieczki do miasta Fayetteville. Przez minione dwa miesiące zdążyliśmy zapakować dzieciaki i siebie do auta, i zwiedzić parę bardziej, i trochę mniej ciekawych miejsc. Wczorajszy wypad do miasta narodził się, jak to zwykle u nas, bardzo spontanicznie. Ok… będę zupełnie szczera… nie mieliśmy w planach Fayetteville, ale inne, bardziej odległe miejsce, z którego musieliśmy zrezygnować, bo poranek trwał dłużej, niż powinien. (więcej…)

Czytaj więcej