Tag: Karolina Północna

WhatsApp Image 2016-08-08_4

Urodziny M.

Dzisiaj obchodziliśmy 2 urodziny naszej córeczki M. (najmłodsza z trójki)! Jako że wszyscy nasi najbliżsi „miejscowi” znajomi wyjechali, nie robiliśmy imprezy. Postanowiliśmy, że weźmiemy dzieci w jakieś fajne miejsce. Pierwotny plan zakładał jazdę do największego zoo w Karolinie Północnej o tajemniczo brzmiącej nazwie… ‚North Carolina Zoo’ 🙂 Pogoda pokrzyżowała nam jednak plany, zaczęło ostro padać. […]

Czytaj więcej
DSC_0086

Tygrysy, kangury, król Julian… byliśmy w Safari Zoo!

Daaaawno nie pisałam! (Wszystkich fanów, którzy z utęsknieniem wyczekiwali naszego kolejnego posta przepraszamy i prosimy o wybaczenie 😉 ) Wydarzeniem ostatnich dni była… zakupiona KANAPA! Tak, tak, po równo trzech miesiącach od naszej przeprowadzki już nie siedzimy wyłącznie na dywanach (mimo że nie lubię takiego wykończenia to jednak na twardej podłodze nie byłoby równie miękko) […]

Czytaj więcej
DSC_3609

Amerykański Dzień Matki

Na wstępie mała prywata: CAŁUSY I WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA NASZYCH NAJLEPSZYCH, NAJFAJNIEJSZYCH i NAJUKOCHAŃSZYCH MAM NA ŚWIECIE – MAMY M. I MAMY L.!!! TĘSKNIMY… Amerykanie obchodzą Dzień Matki w drugą niedzielę maja, więc mam to szczęście obchodzić je dwukrotnie, yaaaay! Dzisiejszy dzień zaliczam do bardzo udanych. Byłam na dwóch imprezach! Pierwsza – prywatna w domu, […]

Czytaj więcej
DSC_2818

Plymouth – cudnie i bezludnie

Wróciłam po przerwie. Tak, wiem że miliony naszych oddanych czytelników już się niecierpliwiły – wybaczcie 😉 A co się działo w ostatnim tygodniu? Proza życia. Skończyły się ponad 2-miesięczne wakacje. Szymuś poszedł do pracy, a ja jeszcze nie ‚desperate housewife’ opiekuję się naszą trójką maluchów i kotem.  (Sorry, powinnam napisać dumnie ‚ happy stay-at-home mom’ […]

Czytaj więcej
DSCF1429

Wirusy, alergie i Kalifornia_ część 1

Stan chorobowy na dzisiaj: 2/3* rodziny nie jest zdrowe… do grona chorowitków dołączyło nasze najmłodsze dziecko i ja. Szymek troskliwie się opiekuje czwórką 😉 swoich dzieci (Boże, pls, uchowaj Szymka, bo kto nam będzie dogadzał?!) . Oprócz wirusa, który w końcu i mnie dopadł, męczy mnie okrutna alergia. Dzisiaj osiągnęła chyba apogeum… wrrr. Kicham, łzawię […]

Czytaj więcej
IMG-20160418-WA0046

Wspomnień czar… Wilmington i Wrighstville Beach

U nas kolejny jeszcze mniej udany dzień od poprzedniego – mamy już dwoje chorowitków w domu… (Sorry, wyraźnie czuć, że za krótko siedzę w Stanach by zawsze z uśmiechem odpowiadać, że „wszystko OK” 🙂 ). Dzień spędziliśmy na podawaniu leków i dogadzaniu nieco bardziej, niż zwykle rozgorączkowanej nie w przenośni dwójce i umilaniu czasu wszystkim […]

Czytaj więcej
DSC_3379

New Bern – miejsce, w którym powstała Pepsi

Pamiętacie jak w pierwszym wpisie wspominałam o miejscu, które mieliśmy zobaczyć zamiast Feyetteville, ale przeciągnął nam się poranek? Tym miejscem było New Bern, które odwiedziliśmy wczoraj. Taaaak, kolejny raz uszczęśliwiliśmy nasze dzieciaki i  zapakowaliśmy ich do samochodu, kłamiąc bezczelnie, że będzie tylko niewiele dłużej, niż dwa dni wcześniej (technicznie nie było to takie bezczelne kłamstwo, […]

Czytaj więcej
WP_20160413_17_46_18_Pro

Popołudnie w Fayetteville

Pierwszy wpis wbrew przypuszczeniom nie będzie dotyczył początków naszej przygody z USA. O tym będzie później. Dzisiaj chcemy się z Wami podzielić naszymi wrażeniami z wczorajszej mini- wycieczki do miasta Fayetteville. Przez minione dwa miesiące zdążyliśmy zapakować dzieciaki i siebie do auta, i zwiedzić parę bardziej, i trochę mniej ciekawych miejsc. Wczorajszy wypad do miasta narodził się, jak to zwykle u nas, bardzo spontanicznie. Ok… będę zupełnie szczera… nie mieliśmy w planach Fayetteville, ale inne, bardziej odległe miejsce, z którego musieliśmy zrezygnować, bo poranek trwał dłużej, niż powinien. (więcej…)

Czytaj więcej