Tag: wycieczka

DSC_0086

Tygrysy, kangury, król Julian… byliśmy w Safari Zoo!

Daaaawno nie pisałam! (Wszystkich fanów, którzy z utęsknieniem wyczekiwali naszego kolejnego posta przepraszamy i prosimy o wybaczenie 😉 ) Wydarzeniem ostatnich dni była… zakupiona KANAPA! Tak, tak, po równo trzech miesiącach od naszej przeprowadzki już nie siedzimy wyłącznie na dywanach (mimo że nie lubię takiego wykończenia to jednak na twardej podłodze nie byłoby równie miękko) […]

Czytaj więcej
DSC_2818

Plymouth – cudnie i bezludnie

Wróciłam po przerwie. Tak, wiem że miliony naszych oddanych czytelników już się niecierpliwiły – wybaczcie 😉 A co się działo w ostatnim tygodniu? Proza życia. Skończyły się ponad 2-miesięczne wakacje. Szymuś poszedł do pracy, a ja jeszcze nie ‚desperate housewife’ opiekuję się naszą trójką maluchów i kotem.  (Sorry, powinnam napisać dumnie ‚ happy stay-at-home mom’ […]

Czytaj więcej
IMG-20160423-WA0010

Wirusy, alergie i Kalifornia_część 2, ostatnia

Huuuraaaa! Żyjemy i mamy się nie najgorzej. Szymek-cyborg jako jedyny się uchował i zdrowo trzymał cały czas. Dwójka naszych starszych dzieci czuje się już zupełnie normalnie, a najmłodsze i ja od dzisiejszego poranka również całkiem OK. (Dzięki Ci Boże za Paracetamol i Benadryl – leki, które pozwoliły mi przetrwać ostatnie 2 dni!) Wczoraj cały dzień […]

Czytaj więcej
IMG-20160418-WA0046

Wspomnień czar… Wilmington i Wrighstville Beach

U nas kolejny jeszcze mniej udany dzień od poprzedniego – mamy już dwoje chorowitków w domu… (Sorry, wyraźnie czuć, że za krótko siedzę w Stanach by zawsze z uśmiechem odpowiadać, że „wszystko OK” 🙂 ). Dzień spędziliśmy na podawaniu leków i dogadzaniu nieco bardziej, niż zwykle rozgorączkowanej nie w przenośni dwójce i umilaniu czasu wszystkim […]

Czytaj więcej
DSC_3379

New Bern – miejsce, w którym powstała Pepsi

Pamiętacie jak w pierwszym wpisie wspominałam o miejscu, które mieliśmy zobaczyć zamiast Feyetteville, ale przeciągnął nam się poranek? Tym miejscem było New Bern, które odwiedziliśmy wczoraj. Taaaak, kolejny raz uszczęśliwiliśmy nasze dzieciaki i  zapakowaliśmy ich do samochodu, kłamiąc bezczelnie, że będzie tylko niewiele dłużej, niż dwa dni wcześniej (technicznie nie było to takie bezczelne kłamstwo, […]

Czytaj więcej
WP_20160413_17_46_18_Pro

Popołudnie w Fayetteville

Pierwszy wpis wbrew przypuszczeniom nie będzie dotyczył początków naszej przygody z USA. O tym będzie później. Dzisiaj chcemy się z Wami podzielić naszymi wrażeniami z wczorajszej mini- wycieczki do miasta Fayetteville. Przez minione dwa miesiące zdążyliśmy zapakować dzieciaki i siebie do auta, i zwiedzić parę bardziej, i trochę mniej ciekawych miejsc. Wczorajszy wypad do miasta narodził się, jak to zwykle u nas, bardzo spontanicznie. Ok… będę zupełnie szczera… nie mieliśmy w planach Fayetteville, ale inne, bardziej odległe miejsce, z którego musieliśmy zrezygnować, bo poranek trwał dłużej, niż powinien. (więcej…)

Czytaj więcej